komiksy: 1371 komiksy polskie: 49 seriale animowane: 111 biografie: 59

Free Comic Book Day 2014: Guardians Of The Galaxy

fcbd_gotgNumer: Free Comic Book Day 2014: Guardians Of The Galaxy
Tytuł: Welcome To The Guardians Of The Galaxy
Tytuł 2: Thanos: The Infinity Revelation
Tytuł 3: Spider-Man: Staging Ground
Wydawnictwo: Marvel Comics 2014
Data wydania: Lipiec 2014
Scenariusz: Brian Michael Bendis, Jim Starlin, Dan Slott
Rysunki: Nick Bradshaw, Jim Starlin, Giuseppe Camuncoli
Okładka: Sara Pichelli & Justin Ponsor
Redaktor: Stephen Wacker & Ellie Pyle, Tom Brevoort & Wil Moss
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $0
Przedruk PL: Brak

Streszczenie

Welcome to The Guardians Of The Galaxy
Tony Stark zaprosił do siebie kaprala Flasha Thompsona, oferując mu pozaziemską misję. Chce, by Agent Venom wstąpił do Guardians of the Galaxy. Kolejno opowiada żołnierzowi o członkach drużyny, w skład której wchodzą: Peter Quill (Star-Lord), Drax, Rocket Raccoon, Gamora, córka Thanosa, oraz Groot będący niczym żywe drzewo. Chwilę później do pomieszczenia wchodzi cała ekipa, a Flash, żeby pokazać się z jak najlepszej strony, przybiera postać Agenta Venoma. W czasie gdy wszyscy witają się z nowym członkiem Strażników Galaktyki, Tony Stark po cichu wręcza Peterowi Quillowi małe urządzenie na wypadek problemów z symbiontem.

Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Nick Bradshaw
Tusz: Scott Hana
Kolory: Morry Hollowell
Litery: VC’s Cory Petit

Thanos: The Infinity Revelation
Thanos podczas rozmyślań nad swoim życiem odwiedza statek kosmiczny Guardians of the Galaxy, gdzie zadaje pytanie Draxowi, czy podczas jego ostatniego wskrzeszenia nie odczuł czegoś innego. Ten jednak rzuca się na Tytana, który znika, stwierdzając, że traci czas. Zjawia się w świecie Śmierci, gdzie olbrzymi strażnik nakazuje mu natychmiast opuścić tą rzeczywistość. Thanos pyta, co jeśli zdecyduje się pozostać. W odpowiedzi słyszy, że poniesie konsekwencje takiej decyzji.

Scenariusz: Jim Starlin
Rysunki: Jim Starlin
Tusz: Andy Smith
Kolory: Frank D’Armata
Litery: VC’s Joe Caramagna

Spider-Man: Staging Ground
Alternatywna rzeczywistość. Lata wcześniej. Spider-Man występuje wraz z Marion Jane Watsonne na scenie. Kobieta prosi go, by nie grał, ale zadowolił publikę kilkoma akrobatycznymi sztuczkami. Pajęczy zmysł daje o sobie znać, gdy zjawia się Morlun. Ten szybko i brutalnie zabija Pająka, a następnie wysysa z niego resztki życia, nasycając swój głód. Morderca mówi do siebie, że przed nim jeszcze tysiące mu podobnych, po czym otwiera się pajęcza brama między światami, w którą wchodzi i znika.

Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Giuseppe Camuncoli
Tusz: John Dell
Kolory: Edgar Delgado
Litery: VC’s Cory Petit

Recenzja

Inicjatywa Free Comic Book Day to szczytny cel, gdzie wszyscy wydawcy serwują swoim fanom darmowe komiksy. Fani Pająka mieli okazję już podziwiać zeszyty w ramach FCBD. Ostatnio zauważyłem, że ta inicjatywa jest wykorzystywana bardziej do promocji innych serii niż dostarczenia dobrej historii. Niestety tak jest i w tym przypadku. Jest jednak pewna bardzo miła niespodzianka. Biorąc do ręki ten komiks, nie spodziewałem się, że w środku znajdę 3 historie, w tym jedną ze Spider-Manem. Okładka nic o tym nie mówi – więc tu można dać plus za element zaskoczenia. Z drugiej jednak strony brak takowej informacji na okładce sprawia, że niektórzy mogą przejść obok tego zeszytu obojętnie.

Na początek otrzymujemy, powiedzmy, ważny komiks, z uwagi na to, że do Guardians of the Galaxy dołącza Flash Thompson znany obecnie jako Agent Venom. Postać istotna również dla fanów Pająka, w końcu od samego początku towarzyszy Spider-Manowi. Ewidentnie Marvel reklamuje przyszłą serię (oraz film) i stara się wprowadzić nowych odbiorców poprzez krótkie przedstawienie całego składu. Promocja pełną parą. Zakładając, że wycinamy opisy każdego z członków to historia zmieściłaby się na dwóch stronach. Zero akcji, ot tak zwykłe powitanie Venoma wśród Strażników Galaktyki.

Strona graficzna pierwszej z trzech historii jest przyjemna dla oka. Rysunki są wyraziste, pozwalające na dostrzeżenie dynamiki, gdzie to konieczne. Kolorystyka nie razi, zachowuje neutralny klimat. Nick Bradshaw ma swój styl, aczkolwiek szczęki bohaterów wydają mi się być zbyt prostokątne. Dobrze, że rysunki mają sporo detali. Plusik za stronę, gdzie gałęzie Groota robią za ramki kadrów.

Komiks drugi to kolejna, tym razem całkowicie zbędna zapowiedź historii z Thanosem, który odwiedza swoją niegdyś ukochaną Śmierć. Historia kończy się napisem „Continued In:…”, czyli dowiedz się co będzie dalej, kupując odpowiedni zeszyt. Przeczytaj 5 stron, jeśli Cię zaciekawią, kup komiks jak go wydamy. Ot cała filozofia. Graficznie Jim Starlin nie odbiega od Bradshawa. Wyraziste rysunki, gdzie dominująca jest lekko przyciemniona paleta barw.

Przejdźmy wreszcie do najważniejszej historii z punktu widzenia Spider-Fanów. Otóż otrzymujemy zapowiedź wielkiego wydarzenia, jakim jest Spider-Verse. Morlun podróżuje po różnych rzeczywistościach i zabija najróżniejsze wersje znanego nam Pajączka. Tu otrzymujemy coś na kształt universum zapoczątkowanego w mini-serii: Marvel 1602. Właściwie, to ciężko jest wypowiedzieć się szerzej na temat tych kilku stron. Spider-Man wraz z Marion Jane na scenie gra w jakimś przedstawieniu, które zakłóca pojawienie się wspomnianego Morluna. Szybkie pobicie bohatera, zabójstwo i przejście do innego wymiaru. Krótka akcja bez szerszego tła. Nie mamy nawet pewności czy to, aby na pewno ta sama rzeczywistość o której wspomniałem (odsyłam do mini-serii: Spider-Man 1602). Właściwie to te kilka stron ma nam przybliżyć założenie Spider-Verse. Widzimy Morluna, który poluje na Spider-Meny. Nie wiemy jak przechodzi między wymiarami, a nawet czy to ten sam Morlun, z którym zmierzył się nasz Pająk z głównego universum (określanego numerem 616). Jednym słowem: kolejna zapowiedź.

Fani Spider-Mana nieraz spotkali się już wcześniej z twórczością rysownika Giuseppe Camuncoli. Podobnie jak w poprzednich dwóch historiach, i tu rysunki są wyraziste bez anatomicznych błędów z bogatymi tłami, z lekką nutką dynamizmu, aczkolwiek tu dynamika bardziej prezentuje się w kresce artysty aniżeli w komiksowych zabiegach. Kolorystyka jest neutralna, nie uświadczymy tu jakichś mroczniejszych barw z uwagi na brutalność tych kilku stron. Ogółem, przyjemne dla oka, zakładając, że ktoś lubi komiksy, gdzie nie bawimy się w cenzurowanie brutalności.

Mam wrażenie, ze tym razem Marvel gdzieś zagubił ideę FCBD i pod tym szyldem zaprezentował nam reklamę wydawanych serii komiksowych. Trudno powiedzieć, aby prezentowane w tym zeszycie historie były dobre czy złe. Ich cel jest ewidentnie inny: kup pan komiksy, które wydamy – tu masz krótki wstęp/zapowiedź. Do całości dochodzi fakt, że w czasie, gdy zeszyt trafił na sklepowe półki trwała już machina promocyjna filmu Guardians of The Galaxy – stąd zapewne okładka w całości poświęcona tej drużynie. Całość jednak sprawia wrażenie zbędnej reklamy, a nie komiksu, którym można się cieszyć – właśnie dlatego 2 pajączki.

Ocena:

Autor: Spider-Nik

Free Comic Book Day 2014: Guardians Of The Galaxy Free Comic Book Day 2014: Guardians Of The Galaxy Free Comic Book Day 2014: Guardians Of The Galaxy


Related Articles

About Author

Dawidos