komiksy: 1366 komiksy polskie: 49 seriale animowane: 111 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #10

The Amazing Spider-Man #10Numer: The Amazing Spider-Man #10
Tytuł: Scorpio Rising, Part 2: Power Play
Wydawnictwo: Marvel Comics 2016
Data wydania: Czerwiec 2016
Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Giuseppe Camuncoli
Tusz: Cam Smith
Kolory: Marte Gracia
Litery: VC’s Joe Caramagna
Okładka: Alex Ross
Asystent redaktora: Devin Lewis
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Amazing Spider-Man: Globalna Sieć, Tom 2

Streszczenie

Paryż. Mimo odniesionych obrażeń Spider-Man znajduje w sobie siłę do walki ze Scorpio, który dzięki najnowszemu horoskopowi znakomicie orientuje się w jego położeniu. Łotr, znając jego największą słabość, strzela w stronę cywilów. W wyniku akcji ratunkowej Parker zostaje przygnieciony przez samochód.

Od dobicia półprzytomnego Pająka powstrzymuje Scorpio telefon od braci Gemini, którzy ostrzegają go, że nie zdąży na pociąg do Anglii, jeśli nie zrezygnuje ze swego zamiaru. Argumentują to tym, że próba zabicia pokonanego wroga skończy się zbyt długą bójką z broniącymi go przechodniami.

Na widok zbierającego się tłumu Scorpio uzmysławia sobie, że przepowiednia jego wróżbitów spełnia się. Wzmianka o nieodległym już “wniebowstąpieniu” przekonuje go do zmiany planów. Kierowany “wskazówkami” od jasnowidzów kradnie przejeżdżający obok motocykl i rusza w stronę Eurotunelu. Spider-Man, zanim traci przytomność, przyczepia do jego pleców pajęczy-nadajnik.

Nowy York. Andru Correction Facility. Mężczyzna w czerwonym garniturze wysyła ubranego w czarny pancerz Rhino, by uwolnił z więzienia Lizarda oraz jeszcze jednego skazańca. Mocodawca tłumaczy, że zależy mu głównie na genialnym umyśle Connorsa, a co do przydatności drugiego więźnia ucina dyskusję.

Paryż. Anna Marconi i Living Brain przylatują po dochodzącego do siebie Spider-Mana. Bohater dziękuje przechodniom za pomoc, a także za uszanowanie jego prawa do sekretnej tożsamości.

Lecąc nad miastem w aucie, Parker usiłuje bezskutecznie namierzyć sygnał ze swego nadajnika. Wraz z kierującą pojazdem Anną stwierdza, że Scorpio musi być w pociągu jadącym przez Eurotunel. Brain wręcza Pająkowi zapasowy strój i pojemniki z płynem do sieci, a także przeprowadza medyczny skan jego ciała, rzucając przy tym komentarz wyjęty ze słownictwa Otto Octaviusa.

W pociągu Jacobs przejmuje umysłową kontrolę nad konduktorami, zakładając im maski Zodiaca. Gdy Spider-Man ostrzega pasażerów przez głośniki o obecności terrorystów na pokładzie, Scorpio pyta Gemini, czemu tego nie przewidzieli. Okazuje się, że ci nie mogą “zobaczyć” czegoś, co ich bezpośrednio dotyczy, dlatego Jacobs mógł otruć ich poprzedników.

Z latającego samochodu Spider-Man przeskakuje na dach pociągu. Trzymając się ledwie powierzchni i nie mogąc przy tej prędkości posłużyć się siecią, omija strzał z Klucza trzymanego przez Scorpio. Złoczyńca uszkadza jednak sklepienie tunelu, co zmusza Pająka do zaniechania pościgu w celu ratowania życia lecących za nim przyjaciół.

Andru Correction Facility. Rhino, niosący na rękach Maxa Dillona, i Lizard opuszczają płonące więzienie. Aleksei zapewnia niecierpliwego Connorsa, że jego rodzina ma się dobrze (jest z jego żoną Oksaną). Ich tajemniczy pracodawca mówi, że dla pozbawionego mocy Dillona – dawnego Electro – również może zdziałać cuda.

Z radia samochodowego Spider-Man i jego towarzysze dowiadują się, że terroryści z Zodiaca przedostali się na terytorium Wielkiej Brytanii. Wspominając o zniszczonych satelitach, Peter obwinia się, że nie mógł ostrzec brytyjskich służb. Brain-Octavius, pytając go o to, co robił na orbicie, podsuwa mu pomysł na to, aby udać się do kryjówki Scorpio, jaką namierzył Peter przez satelity, gdy szukał skradzionego tellurium.

Trio przylatuje pod wskazany adres. Luksusowy apartament, wypełniony rzeźbami i innymi antykami z motywem Zodiaka oraz wyposażony w prywatne planetarium, okazuje się należeć do Vernona Jacobsa, głównego akcjonariusza Parker Industries. Brain odkrywa tajne przejście do matecznika Scorpio. “Goście” schodzą pod ziemię.

W podziemiach Spider-Man wyrzuca sobie, że dał się przechytrzyć Scorpio. Anna podpowiada mu, by poprosił o pomoc swoich przyjaciół. Korzystając z interfejsu Webware, bohater zwołuje zdalne “konsylium” zaufanych osób z Parker Industries. Kiedy Grady Scraps i Clayton Cole zaczynają analizować technologie w posiadaniu Jacobsa, do dyskusji włącza się nieproszenie hologram Scorpio.

Świadomy, że jego tożsamość została odkryta, Scorpio zdejmuje maskę z twarzy. Jacobs przyznaje, że kluczem do jego sukcesu był codzienny horoskop otrzymywany od Gemini. Mając wiedzę na dzień naprzód, mógł zbić fortunę na giełdzie i grach hazardowych. Odkrywszy, że małej firmie Parkera wróżona jest świetlana przyszłość, bez obaw zainwestował mnóstwo pieniędzy w jej rozwój. Co gorsza, z jej zysków w ramach dywidendy finansował bieżącą działalność Zodiaca.

Pstryknięciem palca Jacobs wyłącza hologramy pomocników Pająka. Afiszuje się tym, że ma tak ogromne wpływy w Parker Industries, że bez problemu może ją doprowadzić do ruiny. Grozi, że dojdzie do tego, jeśli nadal jej przedstawiciele będą wchodzić mu w drogę. Spider-Man odpowiada, że na tyle, na ile”zna” Parkera, jest przekonany, że ten będzie w stanie postawić na jednej szali całą firmę, byle tylko powstrzymać Scorpio.

Recenzja

Czytelnikom tej serii komiksowej przynoszę dobrą nowinę – druga część historii kontynuującej sagę o Zodiacu stanowi raczej udany produkt w dorobku Dana Slotta. Moim zdaniem na jej ponadprzeciętną jakość wpłynęły dwa czynniki – bardzo intensywna akcja i niuanse uatrakcyjniające odbiór całości.

Zacznijmy od tego, że Scorpio wyrasta na niezłego skurczybyka, z którym trzeba się liczyć. Dzięki wsparciu jasnowidzów jest na ogół o jeden krok do przodu od Spider-Mana, co z jednej strony bawi czytelnika (scena z motocyklem), a z drugiej uświadamia mu, jak wielkie zagrożenie dla całego świata stwarza ten czarny charakter.

Scorpio posługuje się też metodami, z których słyną najgorsi z najgorszych łotrów – naraża życie niewinnych ludzi, byle tylko zyskać przewagę w walce z superbohaterem. Z tego powodu, ale nie wyłącznie, można się nawet pokusić o jego porównanie do samego Normana Osborna/Green Goblina.

Z pewną dozą sceptycyzmu podszedłem do pomysłu na rozszyfrowanie tożsamości Scorpio przez Spider-Mana. Gdybym był bajecznie bogatym mistrzem zbrodni ogarniętym obsesją na punkcie absolutnej władzy nad światem zadbałbym przede wszystkim o to, żeby moja baza była lepiej chroniona. A jeśli już miałbym trzymać obciążające mnie dowody rzeczowe na wierzchu, to postarałbym się chociaż o to, abym jako właściciel lokalu figurował pod zmienionym nazwiskiem!

Dialogi rozpisane na końcowe sceny tego komiksu osłabiają mój główny zarzut wobec status quo Spider-Mana w zrekonstruowanym uniwersum Marvela. Niejednokrotnie pisałem o tym, że fortuna, jakiej dorobił się tytułowy bohater w ciągu zaledwie 8 miesięcy, nie grzeszy zbyt dużą wiarygodnością. Szczere wyznanie Scorpio rozjaśnia nieco genezę finansowego imperium Parkera.

Dodatkowo w “spowiedzi” obdarowanego wielką łaską złoczyńcy porażającą wiadomością jest fakt, że Parker Industries nieświadomie na swoim łonie wyhodowało raka, jakim jest organizacja Zodiac! Kolejny powód do tego, by Spidey miał moralnego kaca.

To nie koniec atrakcji. Choć pogoń za Scorpio kradnie cały show, to scenarzysta znajduje przestrzeń na to, by pociągnąć jeszcze dwa poboczne wątki. Mam tu na myśli jegomościa w czerwonym garniturze, który w dosyć oryginalny sposób kupuje lojalność klasycznych przeciwników Spider-Mana. Kolorytu dodaje też uwięziony w bebechach robota Dr. Octopus, który jako Living Brain między wierszami przemyca swoją pogardę do Spider-Mana. 5 pajączków.

Ocena:

Autor: Dawidos

The Amazing Spider-Man #10 The Amazing Spider-Man #10 The Amazing Spider-Man #10

The Amazing Spider-Man #10 The Amazing Spider-Man #10 The Amazing Spider-Man #10


Related Articles

About Author

Dawidos