komiksy: 1428 komiksy polskie: 56 seriale animowane: 111 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #28

Numer: The Amazing Spider-Man #28
Tytuł: The Osborn Identity, Part Four: One-on-One
Wydawnictwo: Marvel Comics 2017
Data wydania: Sierpień 2017
Scenariusz: Dan Slott
Rysunki: Stuart Immonen
Tusz: Wade von Grawbadger
Kolory: Marte Gracia, Andres Mossa
Litery: VC’s Joe Caramagna
Okładka: Alex Ross
Asystent redaktora: Allison Stock
Pomocnik redaktora: Devin Lewis
Redaktor: Nick Lowe
Redaktor naczelny: Axel Alonso
Naczelny dyrektor kreatywny: Joe Quesada
Wydawca: Dan Buckley
Producent wykonawczy: Alan Fine
Cena: $3.99
Przedruk PL: Amazing Spider-Man: Globalna Sieć, Tom 6

Streszczenie

W reakcji na odpalenie rakiety, która ma zmienić ludność Symkarii w gobliny, Spider-Man, przejrzawszy plan Osborna, wysyła Mockingbird, aby rozbroiła lecącą bombę. Silver Sable prosi zaś Wild Pack o odciągnęcie uwagi Goblin Army i pomoc przy ewakuacji miasta. Para rusza biegiem do zamku Karkov. Kiedy Mockingbird kontaktuje się z byłym szefem, Furym, z prośbą o wsparcie S.H.I.E.L.D., duet znajduje hrabinę, która apeluje do obywatelio spokój. Sable wyzywa ją na pojedynek na miecze. Spidey postanawia zaś dopaść Osborna.

Korzystając z pajęczego zmysłu, Spider-Man lokalizuje Osborna. Po obezwładnieniu zmutowanego dr Dragovica rusza w pościg za Normanem, który mając przy sobie detonator bomby grozi, że naciśnie przycisk. Podczas pogoni Pająk, świadomy pułapki, ale pozbawiony innego wyjścia, zostaje potraktowany gazami, które znoszą jego pajęczy zmysł, szybkość i przyczepność do ścian. Na koniec Osborn, aktywując atrapę detonatora, wyzwala w podłodze impuls elektromagnetyczny, który uszkadza naszpikowany technologią kostium Pająka.

W chwili triumfu Osborn, który nie pamięta tożsamości superbohatera, pyta, co takiego zrobił, że ten się na niego uwziął. Na wspomnienie śmierci Gwen Stacy heros rzuca się na przeciwnika i obaj wypadają przez okno zamku, lądując na zaśnieżonym zboczu w górach. Tymczasem Mockingbird rozbraja bombę, a siedzący za sterami Spider-Planes najemnicy z Wild Pack łapią rakietę w gigantyczną sieć, zanim ta uderza w miasto. Dzięki tej akcji ratują tubylców, którzy nieufni wobec obcych i zmanipulowani przez Karkov stawiali opór podczas ewakuacji.

W zamku Sable, zmotywowana asekuranctwem Karkov, znajduje w sobie siłę i wygrywa pojedynek, zmuszając monarchinię Symkarii do kapitulacji. Na zewnątrz pozbawieni supermocy Osborn i Parker toczą ze sobą ostrą bójkę. Złoczyńca przyznaje, że zamiast śmierci woli zgotować przeciwnikowi los służącego mu goblina. Nie słysząc wybuchu, uświadamia sobie jednak, że bomba została rozbrojona. Pobity Spider-Man przechodzi do kontrataku i uderza Osborna kamieniem w głowę. Przylot S.H.I.E.L.D. zmusza Normana do ucieczki do lasu.

Po odzyskaniu przytomności Spider-Man widzi Mockingbird, Sable i Fury’ego. Ten ostatni informuje go, że z powodu bezprawnego obalenia obcego rządu agencja zrywa wszelkie kontakty z firmą Parker Industries. W tym czasie May i Harry z Fundacji Wujka Bena rozdają paczki mieszkańcom Symkarii. Pająk mówi Lymanowi, by nie czuł winy za uczynki ojca i radzi mu wracać do domu. Tymczasem na pokładzie płynącego statku Osborn, stwierdzając, że pokonać Pająka może tylko Green Goblin, postanawia odzyskać dawną tożsamość.

Recenzja

Tak oto 28 numer flagowego pajęczego tytułu przynosi zakończenie wydarzenia mającego w glorii i chwale ożywić legendę Normana Osborna jako arcywroga Spider-Mana. Z jakim uczuciem po tej lekturze zostawiają czytelnika twórcy? Satysfakcji? Rozczarowania? Choć nie da się ukryć, że do tego komiksu wrzucono parę ciekawych rozwiązań, to jednak z powodu kulejącego scenariusza pozostawia on trochę do życzenia.

Oprawę brutalnego starcia Spider-Mana z Osbornem przygotowano na godnym poziomie. Z głową pokombinowano, żeby zniżyć tytułowego bohatera do wagi, jaką obecnie reprezentuje jego przeciwnik. Może należało nieco lepiej odrobić pracę domową, bo twierdzenie, jakoby Osborn nie powtarzał nigdy swoich sztuczek rozmijało się akurat z rzeczywistością, ale da się to wybaczyć. Za to moment przywołania z pamięci legendarnej już śmierci Gwen Stacy – bezcenny.

Finałowa rozgrywka powiela niestety błąd, który ciążył na przedostatniej części tej historii. Obiecywano przecież, że ta konfrontacja z Osbornem będzie inna niż wszystkie inne, ponieważ tym razem z Pająkiem zmierzy się nieskażony szaleństwem strateg i pragmatyk. Problem w tym, że tej osoby zupełnie tutaj nie widać. ”Wyleczony” Osborn zasadniczo nie różni się od Green Goblina, powtarza typowe dla tamtej tożsamości zachowania, komplikuje sprawy, nie wykorzystuje szansy, gdy ma wroga na tacy, co prowadzi do wiadomego finału.

A co z wątkiem despotycznej monarchini Symkarii? Wydawałoby się, że starcie Silver Sable z hrabiną Katariną Karkov przy zarysowanym między paniami tak silnym antagonizmie musi być tym momentem, który zostanie na długo zapamiętany. Nic z tego. Ok, pomysł z pojedynkiem na miecze zacny i zasadny, bo wpisujący się w konserwatywną kulturę tego kraju. Reszta zrobiona jednak ”na odwal się” i na dodatek z bardzo antyklimatycznym zakończeniem. Gwiazda Karkov równie szybko zgasła, co się zapaliła.

Reperkusje? Prywatną wendetę Spider-Man okupuje utratą cennego sojusznika. O całkowitym happy endzie nie ma więc mowy i dobrze. Oby był to też początek końca Parker Industries, ponieważ formuła superbohatera-miliardera mocno zużyła się i z tej nieświeżej mąki nie będzie już pysznego chleba. I chyba czas pożegnać się również ze ”zdrowym” na umyśle Osbornem. Też dobrze, bo jeśli ma on postępować jak szalony złoczyńca, niech robi to w stroju Goblina, w którym mu do twarzy. To będzie o wiele lepsze widowisko.

Ocena:

Autor: Dawidos


Related Articles

About Author

Dawidos