Nowy York. W kanałach Spider-Man i Boomerang unikają miażdżących ciosów Goga. Pająk zastanawia się, jak stwór wrócił na Ziemię, skoro po epizodzie w Sinister Six słynący z lojalności kosmita został zmniejszony przez Reeda Richardsa i odesłany do własnego wymiaru, aby wieść lepsze życie.
Retrospekcja, planeta Haizlip. Należący do rasy Tsiln mały Gog zostaje podarowany rodzinie królewskiej przez wdzięcznych dygnitarzy i trafia pod opiekę młodziutkiego księcia. Chłopiec zaprzyjaźnia się z pupilem. Niestety, pewnego dnia planeta zostaje zaatakowana przez flotę wrogiej frakcji. Podczas ewakuacji rozdzielony ze swoim panem Gog trafia na pokład frachtowca, który zostaje zestrzelony na orbicie.
Ostatecznie statek towarowy z Gogiem rozbija się w Savage Land na Ziemi. Kosmitę przygarnia Kraven. Ziemskie warunki, wpływając na metabolizm Tsilna, sprawiają, że ten rośnie do gigantycznych rozmiarów. Podczas pierwszej walki ze Spider-Manem potwór wpada w ruchome piaski i tonie. Tymczasem jego były właściciel wraca z matką na ojczystą planetę, gdzie przy grobie ojca i siostry wspomina przyjaciela.
W końcu Gog zostaje uwolniony z piasków przez Plunderera, a następnie trafia pod skrzydła Doktora Octopusa, stając się członkiem reaktywowanej Sinister Six. Po pokonaniu drużyny superłotrów Spider-Man prosi Richardsa, by pomógł Gogowi wrócić do domu. Reed zmniejsza stwora przy użyciu cząsteczek Pyma i odsyła go statkiem na Haizlip, która okazuje się znów pogrążona w wojnie domowej. Stworek ląduje w samym środku krwawej bitwy, gdzie wśród żołnierzy z rasy Haizli dostrzega swojego ukochanego pana. Ratuje mu życie, ale zanim szczęśliwy rzuca się w jego ramiona, książę ginie w eksplozji.
Po bitwie ranna matka chłopaka, jedyna ocalała z rzezi, zauważa przy zwłokach syna zrozpaczonego Goga. Królowa pokazuje mu Tabliczkę Życia i Czasu, która miała pomóc im odzyskać świat, a przyniosła tylko śmierć. Kobieta roztrzaskuje ją i prosi Tsilna, by zabrał jej fragmenty tam, skąd do nich przybyła, i ukrył je w różnych miejscach, a jeden z nich osobiście strzegł, aby nie wpadł w niepowołane ręce.






