komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

The New Avengers #7

⟨ Poprzedni numer

The New Avengers #6

Następny numer ⟩

The New Avengers #8

Numer: #7

Tytuł: The Sentry, Part 1

Wydawnictwo: Marvel Comics 2005

Data wydania: Lipiec 2005

Rysunki: Steve McNiven

Kolory: Morry Hollowell

Litery: Albert Deschesne, Richard Starkings

Okładka: David Finch

Asystent redaktora: Molly Lazer

Redaktor: Tom Brevoort

Cena: $2.25

Streszczenie

Spider-Woman zawiadamia Starka, że jeden z więźniów zbiegłych z Raft jest na Long Island i wraz ze Spider-Manem zadba o to, by przestępca został pojmany.

Iron Man spotyka się z Doctorem Strangem, Profesorem X, Namorem, Black Boltem i Reedem Richardsem, by porozmawiać o ucieczce super-łotrów z więzienia w sąsiedztwie Ryker’s Island. Schodzą na temat New Avengers. Namor jest oburzony, że Tony o niczym ich nie poinformował. Na koniec Stark pyta pozostałych zgromadzonych, czy wiedzą, kim jest Sentry.

Long Island. Niejaki Dirk Garthwaite odwiedza kolekcjonera kostiumów i sprzętu super-złoczyńców o imieniu Ed Gross. Córka kolekcjonera (którego nie ma w domu) prowadzi Garthwaita do piwnicy, gdzie ten zabiera strój i łom, które należały do niego. Przedstawia się dziewczynie jako Wrecker. Kiedy już ma z nią odjechać, pojawiają się New Avengers. Po długiej walce Wrecker wyrzuca w powietrze Wolverine’a i staje twarzą w twarz ze Spider-Woman.

Na pustyni w Nevadzie Captain America i Iron Man razem z S.H.I.E.L.D. odnajdują siedzącego w jaskini Sentry’ego. Sentry mówi, że ponieważ użył swoich mocy dla ratowania ludzkiego życia, nadchodzi Void. Bohaterowie przyprowadzają żonę Sentry’ego, Lindy, którą ten uważał za zmarłą, a Iron Man przedstawia mu twórcę postaci Sentry’ego – Paula Jenkinsa, scenarzystę komiksowego. W związku z tym Stark pyta Reynoldsa, kim tak naprawdę jest.


Recenzja

Pierwsza część historii o najpotężniejszym superbohaterze Marvela jest niezła, nawet bardzo dobra. Zaskakujące jest najbardziej zakończenie. Po przeczytaniu komiksu czytelnik będzie pewnie trochę skołowany, ale to dobrze – z pewnością dla wydawcy – gdyż chce się zobaczyć następny numer jak najszybciej.

W tym numerze jest dużo walki, ale oprócz niej mamy całkiem dużo „dymków” do przeczytania, a to – jak to u Bendisa – jest sama przyjemność.

Rysownik spisał się moim zdaniem bardzo dobrze. Steve McNiven według mnie rysuje lepiej niż David Finch i wraz z dobrze dobranymi kolorami jego rysunki wyglądają realistyczniej.


Ocena: 5 / 6


Related Articles

About Author

Dawidos