komiksy: 2408 komiksy polskie: 199 seriale animowane: 112 biografie: 59

The Amazing Spider-Man #35

⟨ Poprzedni numer

The Amazing Spider-Man #34

Następny numer ⟩

The Amazing Spider-Man #36

Numer: #35

Tytuł: The Molten Man Regrets...!

Wydawnictwo: Marvel Comics 1966

Data wydania: Kwiecień 1966

Scenariusz: Stan Lee

Rysunki: Steve Ditko

Tusz: Steve Ditko

Kolory: Steve Ditko

Okładka: Steve Ditko

Redaktor: Stan Lee

Cena: $0.12

Streszczenie

Za wzorowe zachowanie i obietnicę naprawy wyrządzonych szkód Molten Man zostaje warunkowo zwolniony z aresztu decyzją sędziego Hizzonera. W domu obmyśla jednak, jak mądrze wykorzystać swoją potęgę dla własnego zysku.

Następnego dnia pewien nieznajomy mężczyzna próbuje okraść sklep jubilerski. Nagle do sklepu wpada Spider-Man, który niedaleko odbywał swój „patrol”. Złodziejowi udaje się jednak uciec. W swoim mieszkaniu ściąga on maskę… to Molten Man!

Zastanawiając się nad ogromną siłą przestępcy, Peter dochodzi do wniosku, że musi nim być Molten Man (Mark Raxton). Jako Spider-Man udaje się do jego mieszkania i podrzuca mu urządzenie szpiegujące. Śledząc go, widzi, jak ten zakłada kolejne przebranie i próbuje ponownie okraść ten sam sklep jubilerski. Spidey uwiecznia to przestępstwo na aparacie i ujawnia przed Raxtonem swoją obecność. Po wykańczającej walce Molten Man próbuje uciec, jednak superheros skutecznie depcze mu po piętach i dopada go w jego kryjówce z przebraniami. Tam Spidey unieruchamia Raxtonowi kończyny za pomocą grubego sznura. Przybywa policja i zabiera Molten Mana na komisariat. Jakiś czas później Spider-Man dostarcza funkcjonariuszom dowody winy podejrzanego – zrobione w trakcie napadu zdjęcia z automatycznego aparatu.

W redakcji „Daily Bugle” Peter poznaje nową sekretarkę, od której dowiaduje się, że Betty Brant zwolniła się z pracy. Była dziewczyna zostawiła Peterowi zdjęcie z jego podpisem. Wściekły i rozczarowany Peter wręcza sekretarce nowe fotki dla Jonaha Jamesona, po czym wyrzuca „podarek” od Betty do kosza i wychodzi z budynku redakcji.


Recenzja

TASM #35 to numer nastawiony głównie na akcję. Zapewnia ją drugi występ Molten Mana, którego poznaliśmy jako byłego współpracownika Spencera Smythe’a w The Amazing Spider-Man #28.

W zasadzie komiks nie ma czytelnikowi niczego ciekawego do zaoferowania. Historia jest banalna, intryga prosta, humor szczątkowy, a akcja niezbyt emocjonująca. Molten Man, wbrew całemu rozgłosowi o jego sile, nie jest zbyt rozgarniętym przeciwnikiem Spider-Mana i nie stanowi dla naszego superherosa specjalnego wyzwania. Nie wspominając już o tym, że zostaje przez niego pokonany niemalże w taki sam sposób jak za pierwszym razem!

Sama walka, choć długa, nie dostarcza silnych wrażeń, o niebo lepszy był chociażby pojedynek z Kravenem zaprezentowany w poprzednim numerze. Warta uwagi jest wyłącznie końcówka komiksu, która definitywnie rozstrzyga przyszłość związku Petera z Betty Brant.

Z bólem, ale pełną świadomością swego czynu wystawiam 2 pajączki.


Ocena: 2 / 6

Ciekawostki

• Drugi występ Molten Mana.
• Drugi i ostatni występ czarnowłosej sekretarki Jamesona.
• Po raz pierwszy Spider-Man używa wobec skonstruowanego przez siebie urządzonka śledzącego nazwy „pajęczy znacznik” (z ang. spider-tracer.)



Related Articles

About Author

Dawidos