Spider-Man i Doctor Strange teleportują się na Antarktydę, jednak Peter nie godzi się na zostawienie Red Cat samej sobie. Bohaterowie niemal od razu wracają w okolice Sanctum, gdzie Natasha czeka na nich cała i zdrowa, tłumacząc, że jej ucieczka była podejrzanie łatwa. Jednocześnie zdradza, że podsłuchała, gdy Hobgoblin mówił o miejscu ukrycia Słowa Bożego. Jak się okazuje, jest ono ponoć przechowywane w Nightmare Realm, czyli królestwie jednego z najstarszych wrogów Doctora Strange’a.
Red Cat używa gazu usypiającego, oczywistą drogą do Wymiaru Koszmarów jest zaśnięcie. Spider-Man i Strange nie zdają sobie jednak sprawy, że Cat, usypiając ich, wcale nie miała dobrych intencji. Natychmiast po obezwładnieniu dwójki informuje o tym Hobgoblina.
Doctor Strange oraz Spider-Man udają się na „wycieczkę” po snach i koszmarach Parkera. Jak się wydaje, kontrolę nad świadomością Spider-Mana przejmuje raz on sam, a raz symbiont, gdyż w sekwencji koszmaru czarny strój miejscami wygląda jak Venom. Strange nie ukrywa fascynacji tym zjawiskiem, jednak mają oni inne rzeczy na głowie. Bohaterowie trafiają do redakcji „Daily Bugle”, gdzie zostają zaatakowani przez Deathloka, którym jest Jonah Jameson, następnie Spider-Man ponownie musi przeżyć śmierć Gwen Stacy (z Mary Jane jako Goblinem), która z oczywistych względów jest jednym z największych jego koszmarów.
Ostatecznie naprzeciw dwójce herosów wychodzi Daydream, córka Nightmare’a. Jej ojciec ma rzekomo ich oczekiwać. Gdy dochodzi do spotkania z królem Nightmare Realm, ten zdradza im, że wcale nie podoba mu się wizja trzymania tu księgi. Godzi się oddać ją Strange’owi…
Okazuje się, że księga jest fałszywa, co więcej, pierścień Strange’a dający mu choć namiastkę jego dawnych umiejętności zniknął za sprawą Red Cat, która w tym samym czasie rozmawia z Mordo i Goblinem. Mordo dopilnuje za sprawą swojej magii, aby bohaterowie nie obudzili się ze snu i pozostali uwięzieni w Nightmare Realm. Jednocześnie niszczy księgę ze Słowem Bożym, którą cały czas miał przy sobie…






