Na święta Bożego Narodzenia pełen dobrego humoru Spider-Man wraca do Nowego Yorku. Przypadkiem staje się świadkiem pogrzebu w St. Mary of Bethany’s Church w Harlemie. Zmarłym człowiekiem okazuje się być zamordowany przez grupkę narkomanów Julio Manuel Rodriguez. Kiedy ceremonia na cmentarzu dobiega końca, a żałobnicy rozchodzą się ze swoim bólem i smutkiem, pochowany mężczyzna… wstaje z grobu.
Następny dzień. W trakcie załatwiania biznesowych spraw w lokalnej placówce swego koncernu, Parker wysłuchuje telewizyjnej relacji Jonaha Jamesona, który podekscytowany opowiada o zmartwychwstaniu Rodrigueza. Dziennikarz upatruje w tym cudzie miłosierdzia Boga, który przez swego skromnego posłańca chce przekazać całej ludzkości dobrą nowinę.
Manhattan. Biuro koronera. Peter składa wizytę Dr. Kevin Templeton, znajomej jego przyjaciółki Anny Marii Marconi. Patomorfolożka opowiada, że przeprowadziła standardową sekcję zwłok Rodrigueza, którą nie mógłby przeżyć żaden człowiek. Specjalistka nie ma więc zielonego pojęcia, w jaki sposób denat wrócił do życia.
Harlem. Mieszkanie Rodriguezów. Badany przez lekarza Julio wydaje się być okazem zdrowia. Jego żona wysyła ich dzieci po pizzę. Kiedy Jamie i Mara zostają przyłapani przez paparazzich, Spider-Man wybawia rodzeństwo z opresji. Po wylądowaniu w parku przestraszony widokiem Pająka chłopiec ucieka, natomiast dziewczynka robi sobie z selfie ze swoim bohaterem i zaprasza go na piragua (portorykański deser) u zaprzyjaźnionego sprzedawcy Charliego.
Podczas posiłku Mara opowiada, że jej tata zachorował na raka i mimo wsparcia wielkodusznego ojca Felixa nie był w stanie zapłacić rachunków za leczenie w szpitalu. Nie mając wyjścia, postanowił zgłosić się do Don Anselmo, znachora uważanego przez niektórych za wcielenie diabła. Dalszą opowieść przerywa pojawienie się matki Mary, która przegania Spider-Mana, uznając go za kolejną hienę żerującą na jej rodzinie.
Chcąc odkryć tajemnicę zmartwychwstania Julio, superbohater postanawia złożyć wizytę Don Anselmo. Na terenie jego posesji znajduje ogródek z ziołami i klatki z kurami, a wewnątrz domostwa natyka się na laleczki voodoo. Kiedy z głowy jednej z nich wypełzają pająki, za jego plecami materializuje się grupa metaludzi. Liderka drużyny przedstawia ich jako Santerians i twierdzi, że przybywają w pokoju.






