Carnage zostaje rozerwany na strzępy przez pociski rakietowe. Trafia do nieba. Anielska wersja Alice Gleason namawia młodego Cletusa Kasady’ego, aby ten zaczął wykorzystywać swoje moce do czynienia dobra. Następnie trafia on do piekła, gdzie bardziej przerażająca wersja Sin-Eatera chwyta reporterkę. Carnage wraca na ziemską płaszczyznę, zmotywowany, aby uratować Alice.
Sin-Eater, którym okazuje się być duch Emila Gregga (Eddie Brock podejrzewał Emila w The Amazing Spider-Man #300, ale zamaskowanym zabójcą okazał się być Stan Carter), przetrzymuje reporterkę w opuszczonej fabryce. Złoczyńca zdejmuje maskę i chce, aby Alice wyzbyła się swoich grzechów; w jej stronę nakierowuje naładowanego obrzyna.
Carnage wspina się na szczyt Empire State Building i rozsyła symbiontowe macki we wszystkie strony, licząc, że jedna z nich znajdzie Alice. Faktycznie udaje mu się tego dokonać; Kasady ratuje reporterkę.
Rozpoczyna się ostateczna walka Carnage vs. Sin-Eater. Cletus wysyła w stronę złoczyńcy wszystkie swoje grzechy. Ten początkowo zdaje się być oszołomiony ilością zła, jakie Carnage uczynił w swoim życiu, jednak koniec końców Sin-Eater staje się potężniejszy i większy. Atakuje „herosa” z wściekłością. Jako ostatni, śmiertelny cios Carnage przyznaje, że wszystkie morderstwa, rzezie i inne zbrodnie sprawiały mu wielką przyjemność. Ten fakt to dla Sin-Eatera już zbyt wiele, co powoduje, że czarny charakter imploduje.
Kiedy sprawa wydaje się być załatwiona i pozbawiony ciężaru swych grzechów Cletus Kasady może stać się pełnoprawnym bohaterem, Alice strzela z obrzyna w jego głowę. Reporterka daje kolejną lekcję Carnage’owi – nikt nie jest w stu procentach dobrą osobą. Kasady wyobraża sobie wspólne życie z Alice, po czym odział S.W.A.T-u posyła w jego stronę grad kul.
Carnage ucieka z ostatnią myślą dla siebie, jak również czytelników – aby stać się herosem, musisz robić to w samotności.
* Aby śledzić dalsze losy Carnage’a należy zajrzeć do AXIS #7–9.






